Niedziela, 23 sierpnia, upłynęła pod znakiem rudowłosej Pauliny i Joli, z którą współpracowałam już przy sesji z Traszką. Z góry ubrań skompletowałyśmy czarno-biały strój, którego uzupełnieniem miały być perły i opaska z delikatną woalką. Jola zrobiła dosyć mocny makijaż oczu. Na początek zrobiłyśmy parę portretów, a potem wybrałyśmy się na miasto i po drodze robiłyśmy zdjęcia. Początkowo spięta Paulina, szybko się rozluźniła i przestała przejmować zdziwionymi spojrzeniami Chorzowian.
0 komentarze:
Prześlij komentarz